[Rozmiar: 97547 bajtów]
[Rozmiar: 8222 bajtów]
[Rozmiar: 3418 bajtów][Rozmiar: 2497 bajtów][Rozmiar: 2560 bajtów][Rozmiar: 2681 bajtów][Rozmiar: 2457 bajtów][Rozmiar: 2526 bajtów][Rozmiar: 3533 bajtów]
[Rozmiar: 4690 bajtów][Rozmiar: 2112 bajtów][Rozmiar: 2754 bajtów][Rozmiar: 2870 bajtów]
[Rozmiar: 27684 bajtów]
~demon109 4
~Dirklan 9
~yoru12
~garbi12
@Marcin5515
~eTek24
~slomczewski24
~RXT25
~Kaper25
~Dulce26
   Gości Online: 2
Ulubiona postać
[5 / 35]
Który obóz
[5 / 38]
dasdasdasda
[0 / 9]
asd ?
[0 / 9]
Jakie zakońc...
[3 / 24]
asd
[0 / 12]
BeliarText
[1 / 20]
Kody
Ogniste Puchary i 12 Palladynów
Kamienie Teleportacyjne
Frakcje
Historia
Kody
Quardhon
Gildie
Kruk
Nawigacja
Portal
  Strona Główna
  Artykuły
  Pobieralnia
  FAQ
  Forum
  Wymiana
  Linki
  Kategorie Newsów
  Kontakt
  Galeria
  Szukaj
  Regulamin

Gothic 1
  Historia
  Gildie
  Uriziel
  Śniący
  Przysięgi Magów
  Kamienie Ogniskujące
  Kody

Gothic 2
  Gildie
  Poszukiwacze
  Smoki
  Umiejętności
  Sklepy
  Postacie
  Kody

Gothic 2 Noc Kruka
  Szpon Beliara
  Kruk
  Gildie
  Quardhon
  Kody

Gothic 3
  Historia
  Frakcje
  Kamienie Teleportacyjne
  Ogniste Puchary i 12 Palladynów
  Kody

Gothic 3 Zmierzch Bogów

Gothic 4 - Arcania a Gothic Tale

[Rozmiar: 911 bajtów]
Użytkowników Online
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 16
Najnowszy Użytkownik: ~demon109
[Rozmiar: 911 bajtów]
Najaktywniejsi
Na miejscu 1 jest:
~yoru
Brak Avatara height=

Punktacja:
Ogólne: 38
Bonusy: 0
Kary: 0

2) ~garbi (24 pkt.)
3) ~slomczewski (20 pkt.)
4) ~eTek (15 pkt.)
5) ~lordgomez12 (8 pkt.)
6) ~Dirklan (4 pkt.)

[Rozmiar: 911 bajtów]
Zobacz Temat
Gothic City - Twoje kompendium wiedzy o grze Gothic | Wolna Strefa | Filmy/Muzyka
Autor BeliarText
~garbi
Użytkownik

Dodane dnia 16-06-2010 18:35
Na youtube tube tube tube
Banzai


Zapraszam do fanklubu beliara :

http://nasza-klasa.pl/#profile/33898792
11069716 www.Deg-X.eu Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: BeliarText
~yoru
Użytkownik

Dodane dnia 16-06-2010 18:41
Przeczuwam swoją zgubę, wchodzę zmieniam części w klubie
Kolesi, gdy lubię tancerki na rurze, mają te muzę
To od nas dla Was, bierz to bierz to od dymu gęsto, gęsto
Spizgany gandą, nie tandetą ja dobijam weto
To Glon słuchaj to, sprawdź to, strzelam bo
Zastrzyk luzu za drzwiami zostaw to
Miłość wiruję w tańcu, poczuj to jest lajtowo
Rusz głową, rusz dupę, zostaw resztę z tyłu, nie bądź słupem
Dziś w nocy rozjebiemy tą chałupę
To jest nasz czas, rap więc bierzemy Cię pod lupę
Kodeks przemierzemy dziś ciężkim osiedlowym butem
W końcu w kosmos wysyłam swoją nutę
Byś mógł to poczuć, kochasz tą nutę?
Po Głuchej Nocy PCParkowe gnoje, wszystkie mordy skute
Jest nas dwóch, Luty bum, rap mocny jak rum
Jest tu jak szum, tępe skurwysyny będą gnoić
Nie potrafią nic innego tylko zazdrościć
Zrozumiałem to nagi król, wolę swój dźwięk robić i gościć
Przyjadę napewno tam będę, jeśli tylko chcesz mnie ugościć
Prawdziwej sceny wartowników,
Swój swojego zawsze pozna po pysku
Kij w dupę wszystkim, co się nie znają
I co robią to tylko dla modelin zysków
Jak kocham słuchać rymów kładzionych po mistrzowsku
Ciągle dystans, ciągle świeżych odbiorców ucho
Zawdzięczam to głucho, gdyż promować to
Dziś mam na maxa, w głowie zielono
Tee bracho dawaj na fulla, hardcore
Jestem tu z cała paką, tej pysku zapoznaj się z moją bandą
U nas prakową gangą, bo tu z bitów jest ciągle taki sam
Więc pal go pal, pal go pal, ale zostaw to
To mój slang, Dobrze w Huii Luta w Huii, NLB, SLU Gang
Ten styl mówienia PCP urósł do najwyższych rang
Oryginalny jak Uther, poznaj moje miasto
Nie jesteś stąd to nie podrabiaj, wynoś się stąd
Bo ulica Cię dopadnie a z nią Rychu Butelka
I z nią ognisty Glon, z nią ognisty Glon

[Dokładnie]
Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

[Z gandzi opieki, nie zostanę wyjęty]

Poczuj ten ból, który przynoszę Ci teraz
Klubowa atmosfera łepetyńsko nam przestera
Witam w siódmym niebie jak w seven łowny teren
Naszpikowany dookoła od prasowych pener
Dziś - upadnę nisko jak pijaczyna na chodnik
To ja ćpun, alkoholik, dziwkarz, niebawem rozwodnik
Na wejściu w górę jazda, choć to nie ratajska winda
To z dachu widok przyznasz, nie jeden wzrok przykuwa
Parkiet pełen suk w miniówach, plus alko, ultra fiolet
Z okien panorama miasta, pytasz skąd się wziąłem?
Klubowe świnie, dojrzałe brzoskwinie
Nie jebać co się nawinie trzymać fason mieć klasę
Wyjść z dziewiątką czy z asem? W rękawie no prawie
Skusił by się Glon na kobiecą atrapę
Zwykłą imitacje musisz przyznać mi rację
Jak kraść to miliony, jak jebać to kozackie
Tylko psie księżniczki, kolorowe jak drinki
Na tematy klubowe Rycha Peji rozkminki
Cześć to ja Wsza dokładam do trójcy złego
Oprócz rapu, seks, kłamstwa i kasety video
Kolejna premiera, głośnik parkiet rozgrzewa
Słowa powtarzane sczytuje z błyszczących ust
Dobra gira to biust, co mam wrzucić na luz?
To mój rap nie blues, łez nikt tu nie wyleje
Chlam, ćpam się śmieje piszesz się na szturchanie?
W pakiecie trzy orgazmy przy szampanie śniadanie
A weź się suko ciągnij, ten wariant dla wybranej
Mojej wariatki, nie jebnietej psychopatki
Która zdąży się pochwalić, nim nałoży skąpe majtki
A na wyjściu buzi w czółko, niski lot jaskółką
A na drugi dzień wyjdzie, że spałem z prostytutką
Moralna zgnilizna, kolejna głupia pizda
Party rozpiździaj a'la Robie Williams
Ja mam na stilo, jeśli jesteś dziewczyną
Minęło kilka lat i nic się nie zmieniło
Kurwiska z kiłą wiedzą, zielone światło
Mam brać je hurtem, to przychodzi zbyt łatwo
A skoro życie dziwką - to kim jest dziwka w życiu?!
Życzę słodkich snów, we spożyciu i piciu
Nie ma lepszych rap gwarancja na wylizanie pizdy
Cały rok na wakacjach, klubowy gorący wytrysk
Tej Glon ile jeszcze? Przykładów na to, że leszcze
Nie trzymają się z nami, gdy rozkręcam imprezę
Król zajechał do miasta od P do N i kreska
Najlepszego lobby'stu, który łeb bezie czesał
Bez zmiany bateryjki - pierdolony energizeer
Mam go w sobie od zawsze w klubie nad naturalnie
Nie banalnie i dobrze, po prostu wyśmienicie
Pakiet X to me życie możesz się na mnie wkurzyć
Dalej życie chcę, tylko w systemie all exclusive
To dla klubu 54 spróbuj z nami powtórzyć
Życie chcę brać, tylko w systemie all exclusive!

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w HuiiPrzeczuwam swoją zgubę, wchodzę zmieniam części w klubie
Kolesi, gdy lubię tancerki na rurze, mają te muzę
To od nas dla Was, bierz to bierz to od dymu gęsto, gęsto
Spizgany gandą, nie tandetą ja dobijam weto
To Glon słuchaj to, sprawdź to, strzelam bo
Zastrzyk luzu za drzwiami zostaw to
Miłość wiruję w tańcu, poczuj to jest lajtowo
Rusz głową, rusz dupę, zostaw resztę z tyłu, nie bądź słupem
Dziś w nocy rozjebiemy tą chałupę
To jest nasz czas, rap więc bierzemy Cię pod lupę
Kodeks przemierzemy dziś ciężkim osiedlowym butem
W końcu w kosmos wysyłam swoją nutę
Byś mógł to poczuć, kochasz tą nutę?
Po Głuchej Nocy PCParkowe gnoje, wszystkie mordy skute
Jest nas dwóch, Luty bum, rap mocny jak rum
Jest tu jak szum, tępe skurwysyny będą gnoić
Nie potrafią nic innego tylko zazdrościć
Zrozumiałem to nagi król, wolę swój dźwięk robić i gościć
Przyjadę napewno tam będę, jeśli tylko chcesz mnie ugościć
Prawdziwej sceny wartowników,
Swój swojego zawsze pozna po pysku
Kij w dupę wszystkim, co się nie znają
I co robią to tylko dla modelin zysków
Jak kocham słuchać rymów kładzionych po mistrzowsku
Ciągle dystans, ciągle świeżych odbiorców ucho
Zawdzięczam to głucho, gdyż promować to
Dziś mam na maxa, w głowie zielono
Tee bracho dawaj na fulla, hardcore
Jestem tu z cała paką, tej pysku zapoznaj się z moją bandą
U nas prakową gangą, bo tu z bitów jest ciągle taki sam
Więc pal go pal, pal go pal, ale zostaw to
To mój slang, Dobrze w Huii Luta w Huii, NLB, SLU Gang
Ten styl mówienia PCP urósł do najwyższych rang
Oryginalny jak Uther, poznaj moje miasto
Nie jesteś stąd to nie podrabiaj, wynoś się stąd
Bo ulica Cię dopadnie a z nią Rychu Butelka
I z nią ognisty Glon, z nią ognisty Glon

[Dokładnie]
Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

[Z gandzi opieki, nie zostanę wyjęty]

Poczuj ten ból, który przynoszę Ci teraz
Klubowa atmosfera łepetyńsko nam przestera
Witam w siódmym niebie jak w seven łowny teren
Naszpikowany dookoła od prasowych pener
Dziś - upadnę nisko jak pijaczyna na chodnik
To ja ćpun, alkoholik, dziwkarz, niebawem rozwodnik
Na wejściu w górę jazda, choć to nie ratajska winda
To z dachu widok przyznasz, nie jeden wzrok przykuwa
Parkiet pełen suk w miniówach, plus alko, ultra fiolet
Z okien panorama miasta, pytasz skąd się wziąłem?
Klubowe świnie, dojrzałe brzoskwinie
Nie jebać co się nawinie trzymać fason mieć klasę
Wyjść z dziewiątką czy z asem? W rękawie no prawie
Skusił by się Glon na kobiecą atrapę
Zwykłą imitacje musisz przyznać mi rację
Jak kraść to miliony, jak jebać to kozackie
Tylko psie księżniczki, kolorowe jak drinki
Na tematy klubowe Rycha Peji rozkminki
Cześć to ja Wsza dokładam do trójcy złego
Oprócz rapu, seks, kłamstwa i kasety video
Kolejna premiera, głośnik parkiet rozgrzewa
Słowa powtarzane sczytuje z błyszczących ust
Dobra gira to biust, co mam wrzucić na luz?
To mój rap nie blues, łez nikt tu nie wyleje
Chlam, ćpam się śmieje piszesz się na szturchanie?
W pakiecie trzy orgazmy przy szampanie śniadanie
A weź się suko ciągnij, ten wariant dla wybranej
Mojej wariatki, nie jebnietej psychopatki
Która zdąży się pochwalić, nim nałoży skąpe majtki
A na wyjściu buzi w czółko, niski lot jaskółką
A na drugi dzień wyjdzie, że spałem z prostytutką
Moralna zgnilizna, kolejna głupia pizda
Party rozpiździaj a'la Robie Williams
Ja mam na stilo, jeśli jesteś dziewczyną
Minęło kilka lat i nic się nie zmieniło
Kurwiska z kiłą wiedzą, zielone światło
Mam brać je hurtem, to przychodzi zbyt łatwo
A skoro życie dziwką - to kim jest dziwka w życiu?!
Życzę słodkich snów, we spożyciu i piciu
Nie ma lepszych rap gwarancja na wylizanie pizdy
Cały rok na wakacjach, klubowy gorący wytrysk
Tej Glon ile jeszcze? Przykładów na to, że leszcze
Nie trzymają się z nami, gdy rozkręcam imprezę
Król zajechał do miasta od P do N i kreska
Najlepszego lobby'stu, który łeb bezie czesał
Bez zmiany bateryjki - pierdolony energizeer
Mam go w sobie od zawsze w klubie nad naturalnie
Nie banalnie i dobrze, po prostu wyśmienicie
Pakiet X to me życie możesz się na mnie wkurzyć
Dalej życie chcę, tylko w systemie all exclusive
To dla klubu 54 spróbuj z nami powtórzyć
Życie chcę brać, tylko w systemie all exclusive!

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w HuiiPrzeczuwam swoją zgubę, wchodzę zmieniam części w klubie
Kolesi, gdy lubię tancerki na rurze, mają te muzę
To od nas dla Was, bierz to bierz to od dymu gęsto, gęsto
Spizgany gandą, nie tandetą ja dobijam weto
To Glon słuchaj to, sprawdź to, strzelam bo
Zastrzyk luzu za drzwiami zostaw to
Miłość wiruję w tańcu, poczuj to jest lajtowo
Rusz głową, rusz dupę, zostaw resztę z tyłu, nie bądź słupem
Dziś w nocy rozjebiemy tą chałupę
To jest nasz czas, rap więc bierzemy Cię pod lupę
Kodeks przemierzemy dziś ciężkim osiedlowym butem
W końcu w kosmos wysyłam swoją nutę
Byś mógł to poczuć, kochasz tą nutę?
Po Głuchej Nocy PCParkowe gnoje, wszystkie mordy skute
Jest nas dwóch, Luty bum, rap mocny jak rum
Jest tu jak szum, tępe skurwysyny będą gnoić
Nie potrafią nic innego tylko zazdrościć
Zrozumiałem to nagi król, wolę swój dźwięk robić i gościć
Przyjadę napewno tam będę, jeśli tylko chcesz mnie ugościć
Prawdziwej sceny wartowników,
Swój swojego zawsze pozna po pysku
Kij w dupę wszystkim, co się nie znają
I co robią to tylko dla modelin zysków
Jak kocham słuchać rymów kładzionych po mistrzowsku
Ciągle dystans, ciągle świeżych odbiorców ucho
Zawdzięczam to głucho, gdyż promować to
Dziś mam na maxa, w głowie zielono
Tee bracho dawaj na fulla, hardcore
Jestem tu z cała paką, tej pysku zapoznaj się z moją bandą
U nas prakową gangą, bo tu z bitów jest ciągle taki sam
Więc pal go pal, pal go pal, ale zostaw to
To mój slang, Dobrze w Huii Luta w Huii, NLB, SLU Gang
Ten styl mówienia PCP urósł do najwyższych rang
Oryginalny jak Uther, poznaj moje miasto
Nie jesteś stąd to nie podrabiaj, wynoś się stąd
Bo ulica Cię dopadnie a z nią Rychu Butelka
I z nią ognisty Glon, z nią ognisty Glon

[Dokładnie]
Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

[Z gandzi opieki, nie zostanę wyjęty]

Poczuj ten ból, który przynoszę Ci teraz
Klubowa atmosfera łepetyńsko nam przestera
Witam w siódmym niebie jak w seven łowny teren
Naszpikowany dookoła od prasowych pener
Dziś - upadnę nisko jak pijaczyna na chodnik
To ja ćpun, alkoholik, dziwkarz, niebawem rozwodnik
Na wejściu w górę jazda, choć to nie ratajska winda
To z dachu widok przyznasz, nie jeden wzrok przykuwa
Parkiet pełen suk w miniówach, plus alko, ultra fiolet
Z okien panorama miasta, pytasz skąd się wziąłem?
Klubowe świnie, dojrzałe brzoskwinie
Nie jebać co się nawinie trzymać fason mieć klasę
Wyjść z dziewiątką czy z asem? W rękawie no prawie
Skusił by się Glon na kobiecą atrapę
Zwykłą imitacje musisz przyznać mi rację
Jak kraść to miliony, jak jebać to kozackie
Tylko psie księżniczki, kolorowe jak drinki
Na tematy klubowe Rycha Peji rozkminki
Cześć to ja Wsza dokładam do trójcy złego
Oprócz rapu, seks, kłamstwa i kasety video
Kolejna premiera, głośnik parkiet rozgrzewa
Słowa powtarzane sczytuje z błyszczących ust
Dobra gira to biust, co mam wrzucić na luz?
To mój rap nie blues, łez nikt tu nie wyleje
Chlam, ćpam się śmieje piszesz się na szturchanie?
W pakiecie trzy orgazmy przy szampanie śniadanie
A weź się suko ciągnij, ten wariant dla wybranej
Mojej wariatki, nie jebnietej psychopatki
Która zdąży się pochwalić, nim nałoży skąpe majtki
A na wyjściu buzi w czółko, niski lot jaskółką
A na drugi dzień wyjdzie, że spałem z prostytutką
Moralna zgnilizna, kolejna głupia pizda
Party rozpiździaj a'la Robie Williams
Ja mam na stilo, jeśli jesteś dziewczyną
Minęło kilka lat i nic się nie zmieniło
Kurwiska z kiłą wiedzą, zielone światło
Mam brać je hurtem, to przychodzi zbyt łatwo
A skoro życie dziwką - to kim jest dziwka w życiu?!
Życzę słodkich snów, we spożyciu i piciu
Nie ma lepszych rap gwarancja na wylizanie pizdy
Cały rok na wakacjach, klubowy gorący wytrysk
Tej Glon ile jeszcze? Przykładów na to, że leszcze
Nie trzymają się z nami, gdy rozkręcam imprezę
Król zajechał do miasta od P do N i kreska
Najlepszego lobby'stu, który łeb bezie czesał
Bez zmiany bateryjki - pierdolony energizeer
Mam go w sobie od zawsze w klubie nad naturalnie
Nie banalnie i dobrze, po prostu wyśmienicie
Pakiet X to me życie możesz się na mnie wkurzyć
Dalej życie chcę, tylko w systemie all exclusive
To dla klubu 54 spróbuj z nami powtórzyć
Życie chcę brać, tylko w systemie all exclusive!

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w HuiiPrzeczuwam swoją zgubę, wchodzę zmieniam części w klubie
Kolesi, gdy lubię tancerki na rurze, mają te muzę
To od nas dla Was, bierz to bierz to od dymu gęsto, gęsto
Spizgany gandą, nie tandetą ja dobijam weto
To Glon słuchaj to, sprawdź to, strzelam bo
Zastrzyk luzu za drzwiami zostaw to
Miłość wiruję w tańcu, poczuj to jest lajtowo
Rusz głową, rusz dupę, zostaw resztę z tyłu, nie bądź słupem
Dziś w nocy rozjebiemy tą chałupę
To jest nasz czas, rap więc bierzemy Cię pod lupę
Kodeks przemierzemy dziś ciężkim osiedlowym butem
W końcu w kosmos wysyłam swoją nutę
Byś mógł to poczuć, kochasz tą nutę?
Po Głuchej Nocy PCParkowe gnoje, wszystkie mordy skute
Jest nas dwóch, Luty bum, rap mocny jak rum
Jest tu jak szum, tępe skurwysyny będą gnoić
Nie potrafią nic innego tylko zazdrościć
Zrozumiałem to nagi król, wolę swój dźwięk robić i gościć
Przyjadę napewno tam będę, jeśli tylko chcesz mnie ugościć
Prawdziwej sceny wartowników,
Swój swojego zawsze pozna po pysku
Kij w dupę wszystkim, co się nie znają
I co robią to tylko dla modelin zysków
Jak kocham słuchać rymów kładzionych po mistrzowsku
Ciągle dystans, ciągle świeżych odbiorców ucho
Zawdzięczam to głucho, gdyż promować to
Dziś mam na maxa, w głowie zielono
Tee bracho dawaj na fulla, hardcore
Jestem tu z cała paką, tej pysku zapoznaj się z moją bandą
U nas prakową gangą, bo tu z bitów jest ciągle taki sam
Więc pal go pal, pal go pal, ale zostaw to
To mój slang, Dobrze w Huii Luta w Huii, NLB, SLU Gang
Ten styl mówienia PCP urósł do najwyższych rang
Oryginalny jak Uther, poznaj moje miasto
Nie jesteś stąd to nie podrabiaj, wynoś się stąd
Bo ulica Cię dopadnie a z nią Rychu Butelka
I z nią ognisty Glon, z nią ognisty Glon

[Dokładnie]
Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

[Z gandzi opieki, nie zostanę wyjęty]

Poczuj ten ból, który przynoszę Ci teraz
Klubowa atmosfera łepetyńsko nam przestera
Witam w siódmym niebie jak w seven łowny teren
Naszpikowany dookoła od prasowych pener
Dziś - upadnę nisko jak pijaczyna na chodnik
To ja ćpun, alkoholik, dziwkarz, niebawem rozwodnik
Na wejściu w górę jazda, choć to nie ratajska winda
To z dachu widok przyznasz, nie jeden wzrok przykuwa
Parkiet pełen suk w miniówach, plus alko, ultra fiolet
Z okien panorama miasta, pytasz skąd się wziąłem?
Klubowe świnie, dojrzałe brzoskwinie
Nie jebać co się nawinie trzymać fason mieć klasę
Wyjść z dziewiątką czy z asem? W rękawie no prawie
Skusił by się Glon na kobiecą atrapę
Zwykłą imitacje musisz przyznać mi rację
Jak kraść to miliony, jak jebać to kozackie
Tylko psie księżniczki, kolorowe jak drinki
Na tematy klubowe Rycha Peji rozkminki
Cześć to ja Wsza dokładam do trójcy złego
Oprócz rapu, seks, kłamstwa i kasety video
Kolejna premiera, głośnik parkiet rozgrzewa
Słowa powtarzane sczytuje z błyszczących ust
Dobra gira to biust, co mam wrzucić na luz?
To mój rap nie blues, łez nikt tu nie wyleje
Chlam, ćpam się śmieje piszesz się na szturchanie?
W pakiecie trzy orgazmy przy szampanie śniadanie
A weź się suko ciągnij, ten wariant dla wybranej
Mojej wariatki, nie jebnietej psychopatki
Która zdąży się pochwalić, nim nałoży skąpe majtki
A na wyjściu buzi w czółko, niski lot jaskółką
A na drugi dzień wyjdzie, że spałem z prostytutką
Moralna zgnilizna, kolejna głupia pizda
Party rozpiździaj a'la Robie Williams
Ja mam na stilo, jeśli jesteś dziewczyną
Minęło kilka lat i nic się nie zmieniło
Kurwiska z kiłą wiedzą, zielone światło
Mam brać je hurtem, to przychodzi zbyt łatwo
A skoro życie dziwką - to kim jest dziwka w życiu?!
Życzę słodkich snów, we spożyciu i piciu
Nie ma lepszych rap gwarancja na wylizanie pizdy
Cały rok na wakacjach, klubowy gorący wytrysk
Tej Glon ile jeszcze? Przykładów na to, że leszcze
Nie trzymają się z nami, gdy rozkręcam imprezę
Król zajechał do miasta od P do N i kreska
Najlepszego lobby'stu, który łeb bezie czesał
Bez zmiany bateryjki - pierdolony energizeer
Mam go w sobie od zawsze w klubie nad naturalnie
Nie banalnie i dobrze, po prostu wyśmienicie
Pakiet X to me życie możesz się na mnie wkurzyć
Dalej życie chcę, tylko w systemie all exclusive
To dla klubu 54 spróbuj z nami powtórzyć
Życie chcę brać, tylko w systemie all exclusive!

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w HuiiPrzeczuwam swoją zgubę, wchodzę zmieniam części w klubie
Kolesi, gdy lubię tancerki na rurze, mają te muzę
To od nas dla Was, bierz to bierz to od dymu gęsto, gęsto
Spizgany gandą, nie tandetą ja dobijam weto
To Glon słuchaj to, sprawdź to, strzelam bo
Zastrzyk luzu za drzwiami zostaw to
Miłość wiruję w tańcu, poczuj to jest lajtowo
Rusz głową, rusz dupę, zostaw resztę z tyłu, nie bądź słupem
Dziś w nocy rozjebiemy tą chałupę
To jest nasz czas, rap więc bierzemy Cię pod lupę
Kodeks przemierzemy dziś ciężkim osiedlowym butem
W końcu w kosmos wysyłam swoją nutę
Byś mógł to poczuć, kochasz tą nutę?
Po Głuchej Nocy PCParkowe gnoje, wszystkie mordy skute
Jest nas dwóch, Luty bum, rap mocny jak rum
Jest tu jak szum, tępe skurwysyny będą gnoić
Nie potrafią nic innego tylko zazdrościć
Zrozumiałem to nagi król, wolę swój dźwięk robić i gościć
Przyjadę napewno tam będę, jeśli tylko chcesz mnie ugościć
Prawdziwej sceny wartowników,
Swój swojego zawsze pozna po pysku
Kij w dupę wszystkim, co się nie znają
I co robią to tylko dla modelin zysków
Jak kocham słuchać rymów kładzionych po mistrzowsku
Ciągle dystans, ciągle świeżych odbiorców ucho
Zawdzięczam to głucho, gdyż promować to
Dziś mam na maxa, w głowie zielono
Tee bracho dawaj na fulla, hardcore
Jestem tu z cała paką, tej pysku zapoznaj się z moją bandą
U nas prakową gangą, bo tu z bitów jest ciągle taki sam
Więc pal go pal, pal go pal, ale zostaw to
To mój slang, Dobrze w Huii Luta w Huii, NLB, SLU Gang
Ten styl mówienia PCP urósł do najwyższych rang
Oryginalny jak Uther, poznaj moje miasto
Nie jesteś stąd to nie podrabiaj, wynoś się stąd
Bo ulica Cię dopadnie a z nią Rychu Butelka
I z nią ognisty Glon, z nią ognisty Glon

[Dokładnie]
Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

[Z gandzi opieki, nie zostanę wyjęty]

Poczuj ten ból, który przynoszę Ci teraz
Klubowa atmosfera łepetyńsko nam przestera
Witam w siódmym niebie jak w seven łowny teren
Naszpikowany dookoła od prasowych pener
Dziś - upadnę nisko jak pijaczyna na chodnik
To ja ćpun, alkoholik, dziwkarz, niebawem rozwodnik
Na wejściu w górę jazda, choć to nie ratajska winda
To z dachu widok przyznasz, nie jeden wzrok przykuwa
Parkiet pełen suk w miniówach, plus alko, ultra fiolet
Z okien panorama miasta, pytasz skąd się wziąłem?
Klubowe świnie, dojrzałe brzoskwinie
Nie jebać co się nawinie trzymać fason mieć klasę
Wyjść z dziewiątką czy z asem? W rękawie no prawie
Skusił by się Glon na kobiecą atrapę
Zwykłą imitacje musisz przyznać mi rację
Jak kraść to miliony, jak jebać to kozackie
Tylko psie księżniczki, kolorowe jak drinki
Na tematy klubowe Rycha Peji rozkminki
Cześć to ja Wsza dokładam do trójcy złego
Oprócz rapu, seks, kłamstwa i kasety video
Kolejna premiera, głośnik parkiet rozgrzewa
Słowa powtarzane sczytuje z błyszczących ust
Dobra gira to biust, co mam wrzucić na luz?
To mój rap nie blues, łez nikt tu nie wyleje
Chlam, ćpam się śmieje piszesz się na szturchanie?
W pakiecie trzy orgazmy przy szampanie śniadanie
A weź się suko ciągnij, ten wariant dla wybranej
Mojej wariatki, nie jebnietej psychopatki
Która zdąży się pochwalić, nim nałoży skąpe majtki
A na wyjściu buzi w czółko, niski lot jaskółką
A na drugi dzień wyjdzie, że spałem z prostytutką
Moralna zgnilizna, kolejna głupia pizda
Party rozpiździaj a'la Robie Williams
Ja mam na stilo, jeśli jesteś dziewczyną
Minęło kilka lat i nic się nie zmieniło
Kurwiska z kiłą wiedzą, zielone światło
Mam brać je hurtem, to przychodzi zbyt łatwo
A skoro życie dziwką - to kim jest dziwka w życiu?!
Życzę słodkich snów, we spożyciu i piciu
Nie ma lepszych rap gwarancja na wylizanie pizdy
Cały rok na wakacjach, klubowy gorący wytrysk
Tej Glon ile jeszcze? Przykładów na to, że leszcze
Nie trzymają się z nami, gdy rozkręcam imprezę
Król zajechał do miasta od P do N i kreska
Najlepszego lobby'stu, który łeb bezie czesał
Bez zmiany bateryjki - pierdolony energizeer
Mam go w sobie od zawsze w klubie nad naturalnie
Nie banalnie i dobrze, po prostu wyśmienicie
Pakiet X to me życie możesz się na mnie wkurzyć
Dalej życie chcę, tylko w systemie all exclusive
To dla klubu 54 spróbuj z nami powtórzyć
Życie chcę brać, tylko w systemie all exclusive!

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w HuiiPrzeczuwam swoją zgubę, wchodzę zmieniam części w klubie
Kolesi, gdy lubię tancerki na rurze, mają te muzę
To od nas dla Was, bierz to bierz to od dymu gęsto, gęsto
Spizgany gandą, nie tandetą ja dobijam weto
To Glon słuchaj to, sprawdź to, strzelam bo
Zastrzyk luzu za drzwiami zostaw to
Miłość wiruję w tańcu, poczuj to jest lajtowo
Rusz głową, rusz dupę, zostaw resztę z tyłu, nie bądź słupem
Dziś w nocy rozjebiemy tą chałupę
To jest nasz czas, rap więc bierzemy Cię pod lupę
Kodeks przemierzemy dziś ciężkim osiedlowym butem
W końcu w kosmos wysyłam swoją nutę
Byś mógł to poczuć, kochasz tą nutę?
Po Głuchej Nocy PCParkowe gnoje, wszystkie mordy skute
Jest nas dwóch, Luty bum, rap mocny jak rum
Jest tu jak szum, tępe skurwysyny będą gnoić
Nie potrafią nic innego tylko zazdrościć
Zrozumiałem to nagi król, wolę swój dźwięk robić i gościć
Przyjadę napewno tam będę, jeśli tylko chcesz mnie ugościć
Prawdziwej sceny wartowników,
Swój swojego zawsze pozna po pysku
Kij w dupę wszystkim, co się nie znają
I co robią to tylko dla modelin zysków
Jak kocham słuchać rymów kładzionych po mistrzowsku
Ciągle dystans, ciągle świeżych odbiorców ucho
Zawdzięczam to głucho, gdyż promować to
Dziś mam na maxa, w głowie zielono
Tee bracho dawaj na fulla, hardcore
Jestem tu z cała paką, tej pysku zapoznaj się z moją bandą
U nas prakową gangą, bo tu z bitów jest ciągle taki sam
Więc pal go pal, pal go pal, ale zostaw to
To mój slang, Dobrze w Huii Luta w Huii, NLB, SLU Gang
Ten styl mówienia PCP urósł do najwyższych rang
Oryginalny jak Uther, poznaj moje miasto
Nie jesteś stąd to nie podrabiaj, wynoś się stąd
Bo ulica Cię dopadnie a z nią Rychu Butelka
I z nią ognisty Glon, z nią ognisty Glon

[Dokładnie]
Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

[Z gandzi opieki, nie zostanę wyjęty]

Poczuj ten ból, który przynoszę Ci teraz
Klubowa atmosfera łepetyńsko nam przestera
Witam w siódmym niebie jak w seven łowny teren
Naszpikowany dookoła od prasowych pener
Dziś - upadnę nisko jak pijaczyna na chodnik
To ja ćpun, alkoholik, dziwkarz, niebawem rozwodnik
Na wejściu w górę jazda, choć to nie ratajska winda
To z dachu widok przyznasz, nie jeden wzrok przykuwa
Parkiet pełen suk w miniówach, plus alko, ultra fiolet
Z okien panorama miasta, pytasz skąd się wziąłem?
Klubowe świnie, dojrzałe brzoskwinie
Nie jebać co się nawinie trzymać fason mieć klasę
Wyjść z dziewiątką czy z asem? W rękawie no prawie
Skusił by się Glon na kobiecą atrapę
Zwykłą imitacje musisz przyznać mi rację
Jak kraść to miliony, jak jebać to kozackie
Tylko psie księżniczki, kolorowe jak drinki
Na tematy klubowe Rycha Peji rozkminki
Cześć to ja Wsza dokładam do trójcy złego
Oprócz rapu, seks, kłamstwa i kasety video
Kolejna premiera, głośnik parkiet rozgrzewa
Słowa powtarzane sczytuje z błyszczących ust
Dobra gira to biust, co mam wrzucić na luz?
To mój rap nie blues, łez nikt tu nie wyleje
Chlam, ćpam się śmieje piszesz się na szturchanie?
W pakiecie trzy orgazmy przy szampanie śniadanie
A weź się suko ciągnij, ten wariant dla wybranej
Mojej wariatki, nie jebnietej psychopatki
Która zdąży się pochwalić, nim nałoży skąpe majtki
A na wyjściu buzi w czółko, niski lot jaskółką
A na drugi dzień wyjdzie, że spałem z prostytutką
Moralna zgnilizna, kolejna głupia pizda
Party rozpiździaj a'la Robie Williams
Ja mam na stilo, jeśli jesteś dziewczyną
Minęło kilka lat i nic się nie zmieniło
Kurwiska z kiłą wiedzą, zielone światło
Mam brać je hurtem, to przychodzi zbyt łatwo
A skoro życie dziwką - to kim jest dziwka w życiu?!
Życzę słodkich snów, we spożyciu i piciu
Nie ma lepszych rap gwarancja na wylizanie pizdy
Cały rok na wakacjach, klubowy gorący wytrysk
Tej Glon ile jeszcze? Przykładów na to, że leszcze
Nie trzymają się z nami, gdy rozkręcam imprezę
Król zajechał do miasta od P do N i kreska
Najlepszego lobby'stu, który łeb bezie czesał
Bez zmiany bateryjki - pierdolony energizeer
Mam go w sobie od zawsze w klubie nad naturalnie
Nie banalnie i dobrze, po prostu wyśmienicie
Pakiet X to me życie możesz się na mnie wkurzyć
Dalej życie chcę, tylko w systemie all exclusive
To dla klubu 54 spróbuj z nami powtórzyć
Życie chcę brać, tylko w systemie all exclusive!

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w HuiiPrzeczuwam swoją zgubę, wchodzę zmieniam części w klubie
Kolesi, gdy lubię tancerki na rurze, mają te muzę
To od nas dla Was, bierz to bierz to od dymu gęsto, gęsto
Spizgany gandą, nie tandetą ja dobijam weto
To Glon słuchaj to, sprawdź to, strzelam bo
Zastrzyk luzu za drzwiami zostaw to
Miłość wiruję w tańcu, poczuj to jest lajtowo
Rusz głową, rusz dupę, zostaw resztę z tyłu, nie bądź słupem
Dziś w nocy rozjebiemy tą chałupę
To jest nasz czas, rap więc bierzemy Cię pod lupę
Kodeks przemierzemy dziś ciężkim osiedlowym butem
W końcu w kosmos wysyłam swoją nutę
Byś mógł to poczuć, kochasz tą nutę?
Po Głuchej Nocy PCParkowe gnoje, wszystkie mordy skute
Jest nas dwóch, Luty bum, rap mocny jak rum
Jest tu jak szum, tępe skurwysyny będą gnoić
Nie potrafią nic innego tylko zazdrościć
Zrozumiałem to nagi król, wolę swój dźwięk robić i gościć
Przyjadę napewno tam będę, jeśli tylko chcesz mnie ugościć
Prawdziwej sceny wartowników,
Swój swojego zawsze pozna po pysku
Kij w dupę wszystkim, co się nie znają
I co robią to tylko dla modelin zysków
Jak kocham słuchać rymów kładzionych po mistrzowsku
Ciągle dystans, ciągle świeżych odbiorców ucho
Zawdzięczam to głucho, gdyż promować to
Dziś mam na maxa, w głowie zielono
Tee bracho dawaj na fulla, hardcore
Jestem tu z cała paką, tej pysku zapoznaj się z moją bandą
U nas prakową gangą, bo tu z bitów jest ciągle taki sam
Więc pal go pal, pal go pal, ale zostaw to
To mój slang, Dobrze w Huii Luta w Huii, NLB, SLU Gang
Ten styl mówienia PCP urósł do najwyższych rang
Oryginalny jak Uther, poznaj moje miasto
Nie jesteś stąd to nie podrabiaj, wynoś się stąd
Bo ulica Cię dopadnie a z nią Rychu Butelka
I z nią ognisty Glon, z nią ognisty Glon

[Dokładnie]
Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

[Z gandzi opieki, nie zostanę wyjęty]

Poczuj ten ból, który przynoszę Ci teraz
Klubowa atmosfera łepetyńsko nam przestera
Witam w siódmym niebie jak w seven łowny teren
Naszpikowany dookoła od prasowych pener
Dziś - upadnę nisko jak pijaczyna na chodnik
To ja ćpun, alkoholik, dziwkarz, niebawem rozwodnik
Na wejściu w górę jazda, choć to nie ratajska winda
To z dachu widok przyznasz, nie jeden wzrok przykuwa
Parkiet pełen suk w miniówach, plus alko, ultra fiolet
Z okien panorama miasta, pytasz skąd się wziąłem?
Klubowe świnie, dojrzałe brzoskwinie
Nie jebać co się nawinie trzymać fason mieć klasę
Wyjść z dziewiątką czy z asem? W rękawie no prawie
Skusił by się Glon na kobiecą atrapę
Zwykłą imitacje musisz przyznać mi rację
Jak kraść to miliony, jak jebać to kozackie
Tylko psie księżniczki, kolorowe jak drinki
Na tematy klubowe Rycha Peji rozkminki
Cześć to ja Wsza dokładam do trójcy złego
Oprócz rapu, seks, kłamstwa i kasety video
Kolejna premiera, głośnik parkiet rozgrzewa
Słowa powtarzane sczytuje z błyszczących ust
Dobra gira to biust, co mam wrzucić na luz?
To mój rap nie blues, łez nikt tu nie wyleje
Chlam, ćpam się śmieje piszesz się na szturchanie?
W pakiecie trzy orgazmy przy szampanie śniadanie
A weź się suko ciągnij, ten wariant dla wybranej
Mojej wariatki, nie jebnietej psychopatki
Która zdąży się pochwalić, nim nałoży skąpe majtki
A na wyjściu buzi w czółko, niski lot jaskółką
A na drugi dzień wyjdzie, że spałem z prostytutką
Moralna zgnilizna, kolejna głupia pizda
Party rozpiździaj a'la Robie Williams
Ja mam na stilo, jeśli jesteś dziewczyną
Minęło kilka lat i nic się nie zmieniło
Kurwiska z kiłą wiedzą, zielone światło
Mam brać je hurtem, to przychodzi zbyt łatwo
A skoro życie dziwką - to kim jest dziwka w życiu?!
Życzę słodkich snów, we spożyciu i piciu
Nie ma lepszych rap gwarancja na wylizanie pizdy
Cały rok na wakacjach, klubowy gorący wytrysk
Tej Glon ile jeszcze? Przykładów na to, że leszcze
Nie trzymają się z nami, gdy rozkręcam imprezę
Król zajechał do miasta od P do N i kreska
Najlepszego lobby'stu, który łeb bezie czesał
Bez zmiany bateryjki - pierdolony energizeer
Mam go w sobie od zawsze w klubie nad naturalnie
Nie banalnie i dobrze, po prostu wyśmienicie
Pakiet X to me życie możesz się na mnie wkurzyć
Dalej życie chcę, tylko w systemie all exclusive
To dla klubu 54 spróbuj z nami powtórzyć
Życie chcę brać, tylko w systemie all exclusive!

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w HuiiPrzeczuwam swoją zgubę, wchodzę zmieniam części w klubie
Kolesi, gdy lubię tancerki na rurze, mają te muzę
To od nas dla Was, bierz to bierz to od dymu gęsto, gęsto
Spizgany gandą, nie tandetą ja dobijam weto
To Glon słuchaj to, sprawdź to, strzelam bo
Zastrzyk luzu za drzwiami zostaw to
Miłość wiruję w tańcu, poczuj to jest lajtowo
Rusz głową, rusz dupę, zostaw resztę z tyłu, nie bądź słupem
Dziś w nocy rozjebiemy tą chałupę
To jest nasz czas, rap więc bierzemy Cię pod lupę
Kodeks przemierzemy dziś ciężkim osiedlowym butem
W końcu w kosmos wysyłam swoją nutę
Byś mógł to poczuć, kochasz tą nutę?
Po Głuchej Nocy PCParkowe gnoje, wszystkie mordy skute
Jest nas dwóch, Luty bum, rap mocny jak rum
Jest tu jak szum, tępe skurwysyny będą gnoić
Nie potrafią nic innego tylko zazdrościć
Zrozumiałem to nagi król, wolę swój dźwięk robić i gościć
Przyjadę napewno tam będę, jeśli tylko chcesz mnie ugościć
Prawdziwej sceny wartowników,
Swój swojego zawsze pozna po pysku
Kij w dupę wszystkim, co się nie znają
I co robią to tylko dla modelin zysków
Jak kocham słuchać rymów kładzionych po mistrzowsku
Ciągle dystans, ciągle świeżych odbiorców ucho
Zawdzięczam to głucho, gdyż promować to
Dziś mam na maxa, w głowie zielono
Tee bracho dawaj na fulla, hardcore
Jestem tu z cała paką, tej pysku zapoznaj się z moją bandą
U nas prakową gangą, bo tu z bitów jest ciągle taki sam
Więc pal go pal, pal go pal, ale zostaw to
To mój slang, Dobrze w Huii Luta w Huii, NLB, SLU Gang
Ten styl mówienia PCP urósł do najwyższych rang
Oryginalny jak Uther, poznaj moje miasto
Nie jesteś stąd to nie podrabiaj, wynoś się stąd
Bo ulica Cię dopadnie a z nią Rychu Butelka
I z nią ognisty Glon, z nią ognisty Glon

[Dokładnie]
Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

[Z gandzi opieki, nie zostanę wyjęty]

Poczuj ten ból, który przynoszę Ci teraz
Klubowa atmosfera łepetyńsko nam przestera
Witam w siódmym niebie jak w seven łowny teren
Naszpikowany dookoła od prasowych pener
Dziś - upadnę nisko jak pijaczyna na chodnik
To ja ćpun, alkoholik, dziwkarz, niebawem rozwodnik
Na wejściu w górę jazda, choć to nie ratajska winda
To z dachu widok przyznasz, nie jeden wzrok przykuwa
Parkiet pełen suk w miniówach, plus alko, ultra fiolet
Z okien panorama miasta, pytasz skąd się wziąłem?
Klubowe świnie, dojrzałe brzoskwinie
Nie jebać co się nawinie trzymać fason mieć klasę
Wyjść z dziewiątką czy z asem? W rękawie no prawie
Skusił by się Glon na kobiecą atrapę
Zwykłą imitacje musisz przyznać mi rację
Jak kraść to miliony, jak jebać to kozackie
Tylko psie księżniczki, kolorowe jak drinki
Na tematy klubowe Rycha Peji rozkminki
Cześć to ja Wsza dokładam do trójcy złego
Oprócz rapu, seks, kłamstwa i kasety video
Kolejna premiera, głośnik parkiet rozgrzewa
Słowa powtarzane sczytuje z błyszczących ust
Dobra gira to biust, co mam wrzucić na luz?
To mój rap nie blues, łez nikt tu nie wyleje
Chlam, ćpam się śmieje piszesz się na szturchanie?
W pakiecie trzy orgazmy przy szampanie śniadanie
A weź się suko ciągnij, ten wariant dla wybranej
Mojej wariatki, nie jebnietej psychopatki
Która zdąży się pochwalić, nim nałoży skąpe majtki
A na wyjściu buzi w czółko, niski lot jaskółką
A na drugi dzień wyjdzie, że spałem z prostytutką
Moralna zgnilizna, kolejna głupia pizda
Party rozpiździaj a'la Robie Williams
Ja mam na stilo, jeśli jesteś dziewczyną
Minęło kilka lat i nic się nie zmieniło
Kurwiska z kiłą wiedzą, zielone światło
Mam brać je hurtem, to przychodzi zbyt łatwo
A skoro życie dziwką - to kim jest dziwka w życiu?!
Życzę słodkich snów, we spożyciu i piciu
Nie ma lepszych rap gwarancja na wylizanie pizdy
Cały rok na wakacjach, klubowy gorący wytrysk
Tej Glon ile jeszcze? Przykładów na to, że leszcze
Nie trzymają się z nami, gdy rozkręcam imprezę
Król zajechał do miasta od P do N i kreska
Najlepszego lobby'stu, który łeb bezie czesał
Bez zmiany bateryjki - pierdolony energizeer
Mam go w sobie od zawsze w klubie nad naturalnie
Nie banalnie i dobrze, po prostu wyśmienicie
Pakiet X to me życie możesz się na mnie wkurzyć
Dalej życie chcę, tylko w systemie all exclusive
To dla klubu 54 spróbuj z nami powtórzyć
Życie chcę brać, tylko w systemie all exclusive!

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w HuiiPrzeczuwam swoją zgubę, wchodzę zmieniam części w klubie
Kolesi, gdy lubię tancerki na rurze, mają te muzę
To od nas dla Was, bierz to bierz to od dymu gęsto, gęsto
Spizgany gandą, nie tandetą ja dobijam weto
To Glon słuchaj to, sprawdź to, strzelam bo
Zastrzyk luzu za drzwiami zostaw to
Miłość wiruję w tańcu, poczuj to jest lajtowo
Rusz głową, rusz dupę, zostaw resztę z tyłu, nie bądź słupem
Dziś w nocy rozjebiemy tą chałupę
To jest nasz czas, rap więc bierzemy Cię pod lupę
Kodeks przemierzemy dziś ciężkim osiedlowym butem
W końcu w kosmos wysyłam swoją nutę
Byś mógł to poczuć, kochasz tą nutę?
Po Głuchej Nocy PCParkowe gnoje, wszystkie mordy skute
Jest nas dwóch, Luty bum, rap mocny jak rum
Jest tu jak szum, tępe skurwysyny będą gnoić
Nie potrafią nic innego tylko zazdrościć
Zrozumiałem to nagi król, wolę swój dźwięk robić i gościć
Przyjadę napewno tam będę, jeśli tylko chcesz mnie ugościć
Prawdziwej sceny wartowników,
Swój swojego zawsze pozna po pysku
Kij w dupę wszystkim, co się nie znają
I co robią to tylko dla modelin zysków
Jak kocham słuchać rymów kładzionych po mistrzowsku
Ciągle dystans, ciągle świeżych odbiorców ucho
Zawdzięczam to głucho, gdyż promować to
Dziś mam na maxa, w głowie zielono
Tee bracho dawaj na fulla, hardcore
Jestem tu z cała paką, tej pysku zapoznaj się z moją bandą
U nas prakową gangą, bo tu z bitów jest ciągle taki sam
Więc pal go pal, pal go pal, ale zostaw to
To mój slang, Dobrze w Huii Luta w Huii, NLB, SLU Gang
Ten styl mówienia PCP urósł do najwyższych rang
Oryginalny jak Uther, poznaj moje miasto
Nie jesteś stąd to nie podrabiaj, wynoś się stąd
Bo ulica Cię dopadnie a z nią Rychu Butelka
I z nią ognisty Glon, z nią ognisty Glon

[Dokładnie]
Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

[Z gandzi opieki, nie zostanę wyjęty]

Poczuj ten ból, który przynoszę Ci teraz
Klubowa atmosfera łepetyńsko nam przestera
Witam w siódmym niebie jak w seven łowny teren
Naszpikowany dookoła od prasowych pener
Dziś - upadnę nisko jak pijaczyna na chodnik
To ja ćpun, alkoholik, dziwkarz, niebawem rozwodnik
Na wejściu w górę jazda, choć to nie ratajska winda
To z dachu widok przyznasz, nie jeden wzrok przykuwa
Parkiet pełen suk w miniówach, plus alko, ultra fiolet
Z okien panorama miasta, pytasz skąd się wziąłem?
Klubowe świnie, dojrzałe brzoskwinie
Nie jebać co się nawinie trzymać fason mieć klasę
Wyjść z dziewiątką czy z asem? W rękawie no prawie
Skusił by się Glon na kobiecą atrapę
Zwykłą imitacje musisz przyznać mi rację
Jak kraść to miliony, jak jebać to kozackie
Tylko psie księżniczki, kolorowe jak drinki
Na tematy klubowe Rycha Peji rozkminki
Cześć to ja Wsza dokładam do trójcy złego
Oprócz rapu, seks, kłamstwa i kasety video
Kolejna premiera, głośnik parkiet rozgrzewa
Słowa powtarzane sczytuje z błyszczących ust
Dobra gira to biust, co mam wrzucić na luz?
To mój rap nie blues, łez nikt tu nie wyleje
Chlam, ćpam się śmieje piszesz się na szturchanie?
W pakiecie trzy orgazmy przy szampanie śniadanie
A weź się suko ciągnij, ten wariant dla wybranej
Mojej wariatki, nie jebnietej psychopatki
Która zdąży się pochwalić, nim nałoży skąpe majtki
A na wyjściu buzi w czółko, niski lot jaskółką
A na drugi dzień wyjdzie, że spałem z prostytutką
Moralna zgnilizna, kolejna głupia pizda
Party rozpiździaj a'la Robie Williams
Ja mam na stilo, jeśli jesteś dziewczyną
Minęło kilka lat i nic się nie zmieniło
Kurwiska z kiłą wiedzą, zielone światło
Mam brać je hurtem, to przychodzi zbyt łatwo
A skoro życie dziwką - to kim jest dziwka w życiu?!
Życzę słodkich snów, we spożyciu i piciu
Nie ma lepszych rap gwarancja na wylizanie pizdy
Cały rok na wakacjach, klubowy gorący wytrysk
Tej Glon ile jeszcze? Przykładów na to, że leszcze
Nie trzymają się z nami, gdy rozkręcam imprezę
Król zajechał do miasta od P do N i kreska
Najlepszego lobby'stu, który łeb bezie czesał
Bez zmiany bateryjki - pierdolony energizeer
Mam go w sobie od zawsze w klubie nad naturalnie
Nie banalnie i dobrze, po prostu wyśmienicie
Pakiet X to me życie możesz się na mnie wkurzyć
Dalej życie chcę, tylko w systemie all exclusive
To dla klubu 54 spróbuj z nami powtórzyć
Życie chcę brać, tylko w systemie all exclusive!

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w HuiiPrzeczuwam swoją zgubę, wchodzę zmieniam części w klubie
Kolesi, gdy lubię tancerki na rurze, mają te muzę
To od nas dla Was, bierz to bierz to od dymu gęsto, gęsto
Spizgany gandą, nie tandetą ja dobijam weto
To Glon słuchaj to, sprawdź to, strzelam bo
Zastrzyk luzu za drzwiami zostaw to
Miłość wiruję w tańcu, poczuj to jest lajtowo
Rusz głową, rusz dupę, zostaw resztę z tyłu, nie bądź słupem
Dziś w nocy rozjebiemy tą chałupę
To jest nasz czas, rap więc bierzemy Cię pod lupę
Kodeks przemierzemy dziś ciężkim osiedlowym butem
W końcu w kosmos wysyłam swoją nutę
Byś mógł to poczuć, kochasz tą nutę?
Po Głuchej Nocy PCParkowe gnoje, wszystkie mordy skute
Jest nas dwóch, Luty bum, rap mocny jak rum
Jest tu jak szum, tępe skurwysyny będą gnoić
Nie potrafią nic innego tylko zazdrościć
Zrozumiałem to nagi król, wolę swój dźwięk robić i gościć
Przyjadę napewno tam będę, jeśli tylko chcesz mnie ugościć
Prawdziwej sceny wartowników,
Swój swojego zawsze pozna po pysku
Kij w dupę wszystkim, co się nie znają
I co robią to tylko dla modelin zysków
Jak kocham słuchać rymów kładzionych po mistrzowsku
Ciągle dystans, ciągle świeżych odbiorców ucho
Zawdzięczam to głucho, gdyż promować to
Dziś mam na maxa, w głowie zielono
Tee bracho dawaj na fulla, hardcore
Jestem tu z cała paką, tej pysku zapoznaj się z moją bandą
U nas prakową gangą, bo tu z bitów jest ciągle taki sam
Więc pal go pal, pal go pal, ale zostaw to
To mój slang, Dobrze w Huii Luta w Huii, NLB, SLU Gang
Ten styl mówienia PCP urósł do najwyższych rang
Oryginalny jak Uther, poznaj moje miasto
Nie jesteś stąd to nie podrabiaj, wynoś się stąd
Bo ulica Cię dopadnie a z nią Rychu Butelka
I z nią ognisty Glon, z nią ognisty Glon

[Dokładnie]
Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

[Z gandzi opieki, nie zostanę wyjęty]

Poczuj ten ból, który przynoszę Ci teraz
Klubowa atmosfera łepetyńsko nam przestera
Witam w siódmym niebie jak w seven łowny teren
Naszpikowany dookoła od prasowych pener
Dziś - upadnę nisko jak pijaczyna na chodnik
To ja ćpun, alkoholik, dziwkarz, niebawem rozwodnik
Na wejściu w górę jazda, choć to nie ratajska winda
To z dachu widok przyznasz, nie jeden wzrok przykuwa
Parkiet pełen suk w miniówach, plus alko, ultra fiolet
Z okien panorama miasta, pytasz skąd się wziąłem?
Klubowe świnie, dojrzałe brzoskwinie
Nie jebać co się nawinie trzymać fason mieć klasę
Wyjść z dziewiątką czy z asem? W rękawie no prawie
Skusił by się Glon na kobiecą atrapę
Zwykłą imitacje musisz przyznać mi rację
Jak kraść to miliony, jak jebać to kozackie
Tylko psie księżniczki, kolorowe jak drinki
Na tematy klubowe Rycha Peji rozkminki
Cześć to ja Wsza dokładam do trójcy złego
Oprócz rapu, seks, kłamstwa i kasety video
Kolejna premiera, głośnik parkiet rozgrzewa
Słowa powtarzane sczytuje z błyszczących ust
Dobra gira to biust, co mam wrzucić na luz?
To mój rap nie blues, łez nikt tu nie wyleje
Chlam, ćpam się śmieje piszesz się na szturchanie?
W pakiecie trzy orgazmy przy szampanie śniadanie
A weź się suko ciągnij, ten wariant dla wybranej
Mojej wariatki, nie jebnietej psychopatki
Która zdąży się pochwalić, nim nałoży skąpe majtki
A na wyjściu buzi w czółko, niski lot jaskółką
A na drugi dzień wyjdzie, że spałem z prostytutką
Moralna zgnilizna, kolejna głupia pizda
Party rozpiździaj a'la Robie Williams
Ja mam na stilo, jeśli jesteś dziewczyną
Minęło kilka lat i nic się nie zmieniło
Kurwiska z kiłą wiedzą, zielone światło
Mam brać je hurtem, to przychodzi zbyt łatwo
A skoro życie dziwką - to kim jest dziwka w życiu?!
Życzę słodkich snów, we spożyciu i piciu
Nie ma lepszych rap gwarancja na wylizanie pizdy
Cały rok na wakacjach, klubowy gorący wytrysk
Tej Glon ile jeszcze? Przykładów na to, że leszcze
Nie trzymają się z nami, gdy rozkręcam imprezę
Król zajechał do miasta od P do N i kreska
Najlepszego lobby'stu, który łeb bezie czesał
Bez zmiany bateryjki - pierdolony energizeer
Mam go w sobie od zawsze w klubie nad naturalnie
Nie banalnie i dobrze, po prostu wyśmienicie
Pakiet X to me życie możesz się na mnie wkurzyć
Dalej życie chcę, tylko w systemie all exclusive
To dla klubu 54 spróbuj z nami powtórzyć
Życie chcę brać, tylko w systemie all exclusive!

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w HuiiPrzeczuwam swoją zgubę, wchodzę zmieniam części w klubie
Kolesi, gdy lubię tancerki na rurze, mają te muzę
To od nas dla Was, bierz to bierz to od dymu gęsto, gęsto
Spizgany gandą, nie tandetą ja dobijam weto
To Glon słuchaj to, sprawdź to, strzelam bo
Zastrzyk luzu za drzwiami zostaw to
Miłość wiruję w tańcu, poczuj to jest lajtowo
Rusz głową, rusz dupę, zostaw resztę z tyłu, nie bądź słupem
Dziś w nocy rozjebiemy tą chałupę
To jest nasz czas, rap więc bierzemy Cię pod lupę
Kodeks przemierzemy dziś ciężkim osiedlowym butem
W końcu w kosmos wysyłam swoją nutę
Byś mógł to poczuć, kochasz tą nutę?
Po Głuchej Nocy PCParkowe gnoje, wszystkie mordy skute
Jest nas dwóch, Luty bum, rap mocny jak rum
Jest tu jak szum, tępe skurwysyny będą gnoić
Nie potrafią nic innego tylko zazdrościć
Zrozumiałem to nagi król, wolę swój dźwięk robić i gościć
Przyjadę napewno tam będę, jeśli tylko chcesz mnie ugościć
Prawdziwej sceny wartowników,
Swój swojego zawsze pozna po pysku
Kij w dupę wszystkim, co się nie znają
I co robią to tylko dla modelin zysków
Jak kocham słuchać rymów kładzionych po mistrzowsku
Ciągle dystans, ciągle świeżych odbiorców ucho
Zawdzięczam to głucho, gdyż promować to
Dziś mam na maxa, w głowie zielono
Tee bracho dawaj na fulla, hardcore
Jestem tu z cała paką, tej pysku zapoznaj się z moją bandą
U nas prakową gangą, bo tu z bitów jest ciągle taki sam
Więc pal go pal, pal go pal, ale zostaw to
To mój slang, Dobrze w Huii Luta w Huii, NLB, SLU Gang
Ten styl mówienia PCP urósł do najwyższych rang
Oryginalny jak Uther, poznaj moje miasto
Nie jesteś stąd to nie podrabiaj, wynoś się stąd
Bo ulica Cię dopadnie a z nią Rychu Butelka
I z nią ognisty Glon, z nią ognisty Glon

[Dokładnie]
Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

[Z gandzi opieki, nie zostanę wyjęty]

Poczuj ten ból, który przynoszę Ci teraz
Klubowa atmosfera łepetyńsko nam przestera
Witam w siódmym niebie jak w seven łowny teren
Naszpikowany dookoła od prasowych pener
Dziś - upadnę nisko jak pijaczyna na chodnik
To ja ćpun, alkoholik, dziwkarz, niebawem rozwodnik
Na wejściu w górę jazda, choć to nie ratajska winda
To z dachu widok przyznasz, nie jeden wzrok przykuwa
Parkiet pełen suk w miniówach, plus alko, ultra fiolet
Z okien panorama miasta, pytasz skąd się wziąłem?
Klubowe świnie, dojrzałe brzoskwinie
Nie jebać co się nawinie trzymać fason mieć klasę
Wyjść z dziewiątką czy z asem? W rękawie no prawie
Skusił by się Glon na kobiecą atrapę
Zwykłą imitacje musisz przyznać mi rację
Jak kraść to miliony, jak jebać to kozackie
Tylko psie księżniczki, kolorowe jak drinki
Na tematy klubowe Rycha Peji rozkminki
Cześć to ja Wsza dokładam do trójcy złego
Oprócz rapu, seks, kłamstwa i kasety video
Kolejna premiera, głośnik parkiet rozgrzewa
Słowa powtarzane sczytuje z błyszczących ust
Dobra gira to biust, co mam wrzucić na luz?
To mój rap nie blues, łez nikt tu nie wyleje
Chlam, ćpam się śmieje piszesz się na szturchanie?
W pakiecie trzy orgazmy przy szampanie śniadanie
A weź się suko ciągnij, ten wariant dla wybranej
Mojej wariatki, nie jebnietej psychopatki
Która zdąży się pochwalić, nim nałoży skąpe majtki
A na wyjściu buzi w czółko, niski lot jaskółką
A na drugi dzień wyjdzie, że spałem z prostytutką
Moralna zgnilizna, kolejna głupia pizda
Party rozpiździaj a'la Robie Williams
Ja mam na stilo, jeśli jesteś dziewczyną
Minęło kilka lat i nic się nie zmieniło
Kurwiska z kiłą wiedzą, zielone światło
Mam brać je hurtem, to przychodzi zbyt łatwo
A skoro życie dziwką - to kim jest dziwka w życiu?!
Życzę słodkich snów, we spożyciu i piciu
Nie ma lepszych rap gwarancja na wylizanie pizdy
Cały rok na wakacjach, klubowy gorący wytrysk
Tej Glon ile jeszcze? Przykładów na to, że leszcze
Nie trzymają się z nami, gdy rozkręcam imprezę
Król zajechał do miasta od P do N i kreska
Najlepszego lobby'stu, który łeb bezie czesał
Bez zmiany bateryjki - pierdolony energizeer
Mam go w sobie od zawsze w klubie nad naturalnie
Nie banalnie i dobrze, po prostu wyśmienicie
Pakiet X to me życie możesz się na mnie wkurzyć
Dalej życie chcę, tylko w systemie all exclusive
To dla klubu 54 spróbuj z nami powtórzyć
Życie chcę brać, tylko w systemie all exclusive!

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w HuiiPrzeczuwam swoją zgubę, wchodzę zmieniam części w klubie
Kolesi, gdy lubię tancerki na rurze, mają te muzę
To od nas dla Was, bierz to bierz to od dymu gęsto, gęsto
Spizgany gandą, nie tandetą ja dobijam weto
To Glon słuchaj to, sprawdź to, strzelam bo
Zastrzyk luzu za drzwiami zostaw to
Miłość wiruję w tańcu, poczuj to jest lajtowo
Rusz głową, rusz dupę, zostaw resztę z tyłu, nie bądź słupem
Dziś w nocy rozjebiemy tą chałupę
To jest nasz czas, rap więc bierzemy Cię pod lupę
Kodeks przemierzemy dziś ciężkim osiedlowym butem
W końcu w kosmos wysyłam swoją nutę
Byś mógł to poczuć, kochasz tą nutę?
Po Głuchej Nocy PCParkowe gnoje, wszystkie mordy skute
Jest nas dwóch, Luty bum, rap mocny jak rum
Jest tu jak szum, tępe skurwysyny będą gnoić
Nie potrafią nic innego tylko zazdrościć
Zrozumiałem to nagi król, wolę swój dźwięk robić i gościć
Przyjadę napewno tam będę, jeśli tylko chcesz mnie ugościć
Prawdziwej sceny wartowników,
Swój swojego zawsze pozna po pysku
Kij w dupę wszystkim, co się nie znają
I co robią to tylko dla modelin zysków
Jak kocham słuchać rymów kładzionych po mistrzowsku
Ciągle dystans, ciągle świeżych odbiorców ucho
Zawdzięczam to głucho, gdyż promować to
Dziś mam na maxa, w głowie zielono
Tee bracho dawaj na fulla, hardcore
Jestem tu z cała paką, tej pysku zapoznaj się z moją bandą
U nas prakową gangą, bo tu z bitów jest ciągle taki sam
Więc pal go pal, pal go pal, ale zostaw to
To mój slang, Dobrze w Huii Luta w Huii, NLB, SLU Gang
Ten styl mówienia PCP urósł do najwyższych rang
Oryginalny jak Uther, poznaj moje miasto
Nie jesteś stąd to nie podrabiaj, wynoś się stąd
Bo ulica Cię dopadnie a z nią Rychu Butelka
I z nią ognisty Glon, z nią ognisty Glon

[Dokładnie]
Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

[Z gandzi opieki, nie zostanę wyjęty]

Poczuj ten ból, który przynoszę Ci teraz
Klubowa atmosfera łepetyńsko nam przestera
Witam w siódmym niebie jak w seven łowny teren
Naszpikowany dookoła od prasowych pener
Dziś - upadnę nisko jak pijaczyna na chodnik
To ja ćpun, alkoholik, dziwkarz, niebawem rozwodnik
Na wejściu w górę jazda, choć to nie ratajska winda
To z dachu widok przyznasz, nie jeden wzrok przykuwa
Parkiet pełen suk w miniówach, plus alko, ultra fiolet
Z okien panorama miasta, pytasz skąd się wziąłem?
Klubowe świnie, dojrzałe brzoskwinie
Nie jebać co się nawinie trzymać fason mieć klasę
Wyjść z dziewiątką czy z asem? W rękawie no prawie
Skusił by się Glon na kobiecą atrapę
Zwykłą imitacje musisz przyznać mi rację
Jak kraść to miliony, jak jebać to kozackie
Tylko psie księżniczki, kolorowe jak drinki
Na tematy klubowe Rycha Peji rozkminki
Cześć to ja Wsza dokładam do trójcy złego
Oprócz rapu, seks, kłamstwa i kasety video
Kolejna premiera, głośnik parkiet rozgrzewa
Słowa powtarzane sczytuje z błyszczących ust
Dobra gira to biust, co mam wrzucić na luz?
To mój rap nie blues, łez nikt tu nie wyleje
Chlam, ćpam się śmieje piszesz się na szturchanie?
W pakiecie trzy orgazmy przy szampanie śniadanie
A weź się suko ciągnij, ten wariant dla wybranej
Mojej wariatki, nie jebnietej psychopatki
Która zdąży się pochwalić, nim nałoży skąpe majtki
A na wyjściu buzi w czółko, niski lot jaskółką
A na drugi dzień wyjdzie, że spałem z prostytutką
Moralna zgnilizna, kolejna głupia pizda
Party rozpiździaj a'la Robie Williams
Ja mam na stilo, jeśli jesteś dziewczyną
Minęło kilka lat i nic się nie zmieniło
Kurwiska z kiłą wiedzą, zielone światło
Mam brać je hurtem, to przychodzi zbyt łatwo
A skoro życie dziwką - to kim jest dziwka w życiu?!
Życzę słodkich snów, we spożyciu i piciu
Nie ma lepszych rap gwarancja na wylizanie pizdy
Cały rok na wakacjach, klubowy gorący wytrysk
Tej Glon ile jeszcze? Przykładów na to, że leszcze
Nie trzymają się z nami, gdy rozkręcam imprezę
Król zajechał do miasta od P do N i kreska
Najlepszego lobby'stu, który łeb bezie czesał
Bez zmiany bateryjki - pierdolony energizeer
Mam go w sobie od zawsze w klubie nad naturalnie
Nie banalnie i dobrze, po prostu wyśmienicie
Pakiet X to me życie możesz się na mnie wkurzyć
Dalej życie chcę, tylko w systemie all exclusive
To dla klubu 54 spróbuj z nami powtórzyć
Życie chcę brać, tylko w systemie all exclusive!

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w HuiiPrzeczuwam swoją zgubę, wchodzę zmieniam części w klubie
Kolesi, gdy lubię tancerki na rurze, mają te muzę
To od nas dla Was, bierz to bierz to od dymu gęsto, gęsto
Spizgany gandą, nie tandetą ja dobijam weto
To Glon słuchaj to, sprawdź to, strzelam bo
Zastrzyk luzu za drzwiami zostaw to
Miłość wiruję w tańcu, poczuj to jest lajtowo
Rusz głową, rusz dupę, zostaw resztę z tyłu, nie bądź słupem
Dziś w nocy rozjebiemy tą chałupę
To jest nasz czas, rap więc bierzemy Cię pod lupę
Kodeks przemierzemy dziś ciężkim osiedlowym butem
W końcu w kosmos wysyłam swoją nutę
Byś mógł to poczuć, kochasz tą nutę?
Po Głuchej Nocy PCParkowe gnoje, wszystkie mordy skute
Jest nas dwóch, Luty bum, rap mocny jak rum
Jest tu jak szum, tępe skurwysyny będą gnoić
Nie potrafią nic innego tylko zazdrościć
Zrozumiałem to nagi król, wolę swój dźwięk robić i gościć
Przyjadę napewno tam będę, jeśli tylko chcesz mnie ugościć
Prawdziwej sceny wartowników,
Swój swojego zawsze pozna po pysku
Kij w dupę wszystkim, co się nie znają
I co robią to tylko dla modelin zysków
Jak kocham słuchać rymów kładzionych po mistrzowsku
Ciągle dystans, ciągle świeżych odbiorców ucho
Zawdzięczam to głucho, gdyż promować to
Dziś mam na maxa, w głowie zielono
Tee bracho dawaj na fulla, hardcore
Jestem tu z cała paką, tej pysku zapoznaj się z moją bandą
U nas prakową gangą, bo tu z bitów jest ciągle taki sam
Więc pal go pal, pal go pal, ale zostaw to
To mój slang, Dobrze w Huii Luta w Huii, NLB, SLU Gang
Ten styl mówienia PCP urósł do najwyższych rang
Oryginalny jak Uther, poznaj moje miasto
Nie jesteś stąd to nie podrabiaj, wynoś się stąd
Bo ulica Cię dopadnie a z nią Rychu Butelka
I z nią ognisty Glon, z nią ognisty Glon

[Dokładnie]
Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

[Z gandzi opieki, nie zostanę wyjęty]

Poczuj ten ból, który przynoszę Ci teraz
Klubowa atmosfera łepetyńsko nam przestera
Witam w siódmym niebie jak w seven łowny teren
Naszpikowany dookoła od prasowych pener
Dziś - upadnę nisko jak pijaczyna na chodnik
To ja ćpun, alkoholik, dziwkarz, niebawem rozwodnik
Na wejściu w górę jazda, choć to nie ratajska winda
To z dachu widok przyznasz, nie jeden wzrok przykuwa
Parkiet pełen suk w miniówach, plus alko, ultra fiolet
Z okien panorama miasta, pytasz skąd się wziąłem?
Klubowe świnie, dojrzałe brzoskwinie
Nie jebać co się nawinie trzymać fason mieć klasę
Wyjść z dziewiątką czy z asem? W rękawie no prawie
Skusił by się Glon na kobiecą atrapę
Zwykłą imitacje musisz przyznać mi rację
Jak kraść to miliony, jak jebać to kozackie
Tylko psie księżniczki, kolorowe jak drinki
Na tematy klubowe Rycha Peji rozkminki
Cześć to ja Wsza dokładam do trójcy złego
Oprócz rapu, seks, kłamstwa i kasety video
Kolejna premiera, głośnik parkiet rozgrzewa
Słowa powtarzane sczytuje z błyszczących ust
Dobra gira to biust, co mam wrzucić na luz?
To mój rap nie blues, łez nikt tu nie wyleje
Chlam, ćpam się śmieje piszesz się na szturchanie?
W pakiecie trzy orgazmy przy szampanie śniadanie
A weź się suko ciągnij, ten wariant dla wybranej
Mojej wariatki, nie jebnietej psychopatki
Która zdąży się pochwalić, nim nałoży skąpe majtki
A na wyjściu buzi w czółko, niski lot jaskółką
A na drugi dzień wyjdzie, że spałem z prostytutką
Moralna zgnilizna, kolejna głupia pizda
Party rozpiździaj a'la Robie Williams
Ja mam na stilo, jeśli jesteś dziewczyną
Minęło kilka lat i nic się nie zmieniło
Kurwiska z kiłą wiedzą, zielone światło
Mam brać je hurtem, to przychodzi zbyt łatwo
A skoro życie dziwką - to kim jest dziwka w życiu?!
Życzę słodkich snów, we spożyciu i piciu
Nie ma lepszych rap gwarancja na wylizanie pizdy
Cały rok na wakacjach, klubowy gorący wytrysk
Tej Glon ile jeszcze? Przykładów na to, że leszcze
Nie trzymają się z nami, gdy rozkręcam imprezę
Król zajechał do miasta od P do N i kreska
Najlepszego lobby'stu, który łeb bezie czesał
Bez zmiany bateryjki - pierdolony energizeer
Mam go w sobie od zawsze w klubie nad naturalnie
Nie banalnie i dobrze, po prostu wyśmienicie
Pakiet X to me życie możesz się na mnie wkurzyć
Dalej życie chcę, tylko w systemie all exclusive
To dla klubu 54 spróbuj z nami powtórzyć
Życie chcę brać, tylko w systemie all exclusive!

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w HuiiPrzeczuwam swoją zgubę, wchodzę zmieniam części w klubie
Kolesi, gdy lubię tancerki na rurze, mają te muzę
To od nas dla Was, bierz to bierz to od dymu gęsto, gęsto
Spizgany gandą, nie tandetą ja dobijam weto
To Glon słuchaj to, sprawdź to, strzelam bo
Zastrzyk luzu za drzwiami zostaw to
Miłość wiruję w tańcu, poczuj to jest lajtowo
Rusz głową, rusz dupę, zostaw resztę z tyłu, nie bądź słupem
Dziś w nocy rozjebiemy tą chałupę
To jest nasz czas, rap więc bierzemy Cię pod lupę
Kodeks przemierzemy dziś ciężkim osiedlowym butem
W końcu w kosmos wysyłam swoją nutę
Byś mógł to poczuć, kochasz tą nutę?
Po Głuchej Nocy PCParkowe gnoje, wszystkie mordy skute
Jest nas dwóch, Luty bum, rap mocny jak rum
Jest tu jak szum, tępe skurwysyny będą gnoić
Nie potrafią nic innego tylko zazdrościć
Zrozumiałem to nagi król, wolę swój dźwięk robić i gościć
Przyjadę napewno tam będę, jeśli tylko chcesz mnie ugościć
Prawdziwej sceny wartowników,
Swój swojego zawsze pozna po pysku
Kij w dupę wszystkim, co się nie znają
I co robią to tylko dla modelin zysków
Jak kocham słuchać rymów kładzionych po mistrzowsku
Ciągle dystans, ciągle świeżych odbiorców ucho
Zawdzięczam to głucho, gdyż promować to
Dziś mam na maxa, w głowie zielono
Tee bracho dawaj na fulla, hardcore
Jestem tu z cała paką, tej pysku zapoznaj się z moją bandą
U nas prakową gangą, bo tu z bitów jest ciągle taki sam
Więc pal go pal, pal go pal, ale zostaw to
To mój slang, Dobrze w Huii Luta w Huii, NLB, SLU Gang
Ten styl mówienia PCP urósł do najwyższych rang
Oryginalny jak Uther, poznaj moje miasto
Nie jesteś stąd to nie podrabiaj, wynoś się stąd
Bo ulica Cię dopadnie a z nią Rychu Butelka
I z nią ognisty Glon, z nią ognisty Glon

[Dokładnie]
Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

Pieprzyć dół, pieprzyć ból, dziś jest impra
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii
Luta w Huii dobrze w Huii - dobrze w Huii Luta w Huii

[Z gandzi opieki, nie zostanę wyjęty]

Poczuj ten ból, który przynoszę Ci teraz
Klubowa atmosfera łepetyńsko nam przestera
Witam w siódmym niebie jak w seven łowny teren
Naszpikowany dookoła od prasowych pener
Dziś - upadnę nisko jak pijaczyna na chodnik
To ja ćpun, alkoholik, dziwkarz, niebawem rozwodnik
Na wejściu w górę jazda, choć to nie ratajska winda
To z dachu widok przyznasz, nie jeden wzrok przykuwa
Parkiet pełen suk w miniówach, plus alko, ultra fiolet
Z okien panorama miasta, pytasz skąd się wziąłem?
Klubowe świni


SPAM 4 FUN !
FIGHT WITH NOOBZ
Wyślij Prywatną Wiadomość
Skocz do Forum:
Polecamy
Kompendium gier Gothic



[Rozmiar: 911 bajtów]
Ankieta
Twój ulubiony styl walki

Broń jednoręczna

Broń dwuręczna

Kusza

Łuk

Magia

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.
[Rozmiar: 911 bajtów]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

~yoru
DATA: 16/06/2010 18:47
[img]http://img687.im
ageshack.us/img687/22
32/f

~garbi
DATA: 16/06/2010 18:21
Marcin55 no live!

~garbi
DATA: 16/06/2010 18:21
buhahahahhahahahhah Banzai!

~yoru
DATA: 16/06/2010 17:50
13 użytkowników

~yoru
DATA: 16/06/2010 17:49
ale kurwa na chuj kolejna zjebana strona ; o

~yoru
DATA: 16/06/2010 17:46
o_O chuj!

~yoru
DATA: 16/06/2010 17:46
jebiecie w chuj

~yoru
DATA: 16/06/2010 17:45
Kurwa

~eTek
DATA: 21/03/2010 18:46
Powiem tak: jeżeli strona w ciągu najbliższego tygodnia się nie ruszy, to theme pójdzie w obieg za free.

~slomczewski
DATA: 20/03/2010 20:10
oj marcin chyba strona upadła tak jak poprzednia

[Rozmiar: 911 bajtów]
Reklama
[Rozmiar: 911 bajtów]
Theme by eTek || Powered by PHP-Fusion & eXtreme Fusion || Copyright by Gothic City